Plastikowe łopaty w markecie

Zawsze marzyłam o tym, żeby mieszkać w górach. Nie ciągnęło mnie jakoś w stronę morza. Było tam dla mnie zbyt tłoczno i komercyjnie. Jeżeli ktoś lubi wodę, to w górach również ją znajdzie, tylko, że w postaci różnych strumyczków i jezior. Domek w górach byłby spełnieniem moich marzeń. Uwielbiałam pierzynkę śniegu, która otulała całe miasta. Niestety, mieszkałam w centralnej Polsce.

Nowa łopata do odśnieżania

łopaty plastikowe do śnieguMimo to, że nie mieszkałam na południu, śnieg widywałam dość często w mojej miejscowości. Na początku zawsze się cieszyłam i nawet lepiłam z dziećmi bałwany, mimo, że mój wiek jest już bardzo dojrzały. Jednak później, zauważyłam, że dużo czasu zajmuje nam odśnieżanie. Nie można wyjechać z podjazdu, później ten śnieg się roztapia, a jak przyjdzie przymrozek, to robią się zamarznięte kałuże i łatwo się poślizgnąć. Postanowiliśmy zakupić łopaty plastikowe do śniegu, ponieważ nie są zbyt ciężkie, a ważne jest też, żeby odśnieżanie nie było za bardzo męczące. No ale mimo to jest, bo trochę się z tą łopatą trzeba namachać. Pojechałam z mężem po dwie łopaty, żebyśmy mogli wspólnie dzielić się tą ”przyjemnością” odśnieżania. Poza tym, lepiej, żeby mężczyzna wybierał takie rzeczy, bo kobiety z całym szacunkiem dla nas, ale do robót przydomowych raczej nie mamy aż takiej głowy jak płeć przeciwna. Mąż długo wybierał, aż w końcu znalazł łopatę idealną, z długim trzonkiem, która nadawała się akurat dla niego, ponieważ był bardzo wysoki. Dla mnie wziął trochę mniejszą, bo miałam tylko 160cm wzrostu.

I w ten sposób mogliśmy kolejną rzecz robić razem. Odśnieżanie może nie należy do moich ulubionych zajęć, ale chociaż robimy to wspólnie. Przyznam, że nawet szybko nam to idzie, a łopata jest bardzo wygodna i nie czuję się jakoś super zmęczona, gdy już uporamy się z całym podwórzem.

Close Menu