Pierwsze użycie sondy pokarmowej

Z reguły się niczego nie bałem – a przynajmniej za kogoś takiego byłem odbierany wśród znajomych. Jednak jedno mnie przerażało, do czego się przed nimi nie przyznawałem. A mianowicie bardzo bałem się lekarzy, szpitali i wszelkiego rodzaju zabiegów medycznych. Tak więc gdy trafiłem do szpitala i dowiedziałem się, co mnie czeka, to bałem się nie na żarty.

Wprowadzanie sond pokarmowych

sonda pokarmowaPojawiły się u mnie dolegliwości, mniejsza o to jakie, które wymusiły dłuższy pobyt w szpitalu. I już zakładanie kroplówek czy zastrzyki powodowały u mnie duży strach. Ale w końcu lekarz powiedział mi, że w najbliższym czasie nie będę mógł pobierać pokarmu normalnie i czeka mnie sonda pokarmowa. To taka rurka, która jest wprowadzana przez nos do żołądka i która umożliwia karmienie osoby chorej. Gdy usłyszałem, w jaki sposób ona musi trafić do mojego wnętrza to zrobiło mi się słabo. Ale o całym procesie bardzo długo rozmawiałem z moim lekarzem. Wszystko mi wyjaśnił, uspokajał, tłumaczył mi proces. Był bardzo przekonujący i potrafił do mnie trafić. W końcu stres przed użyciem sondy pokarmowej zniknął i miałem wrażenie, że jest gotowy na jej wprowadzenie. Gdy nadszedł ten moment, to zastosowałem się po prostu do instrukcji lekarza i zaufałem temu, co robi. Początkowo czułem pewien dyskomfort jednak bardzo szybko on minął i nawet nie zauważyłem, gdy wszystko już było na swoim miejscu.

Pewnie, coś takiego nie jest niczym komfortowym, ale jeśli ma się wokół siebie specjalistów i mają oni bardzo dobre podejście do pacjenta, to nie ma się czym przejmować. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że aż tak się tego bałem, bo naprawdę nie ma czego. Od tej pory, czyli od kiedy dałem sobie umieścić sondę pokarmową, nie boję się aż tak bardzo zabiegów w szpitalach.

Więcej informacji znajdziesz na www.glowackivet.pl!