Kupiłem używaną przyczepę od sąsiada

Kupiłem używaną przyczepę od sąsiada

U nas na wsi to prawie każdy zajmował się gospodarką. Dopiero od niedawna pojawili się mieszkańcy z miasta, którzy nie zajmowali się niczym. Wieś się rozwijała a ja na brak zajęć nie mogłem narzekać. Dbałem o gospodarstwo, które miał przejąć później mój syn.

Przyczepa skorupowa w doskonałym stanie

przyczepy skorupoweSyna od dawna we wszystko wdrażałem, ażeby miał pojęcie o pracy w gospodarstwie. Potrafił obsługiwać wszystkie maszyny i urządzenia. W czwartek wieczorem odwiedził mnie sąsiad, który przekazał mi informację, ze wyjeżdża do syna do Stanów Zjednoczonych. Zaskoczyłem się, bo świetnie sobie radził, ale był już w podeszłym wieku i chciał odpocząć. Sąsiad ostatnio kupił nową przyczepę skorupową i zaoferował mi jej sprzedaż. Wiedziałem, że takie nowe przyczepy skorupowe wcale do najtańszych nie należały a sąsiad zaoferował mi wyjątkowo atrakcyjną cenę. Potrzebowałem nowej przyczepy, bo moja to już była stara i nie nadawała się do niczego. Doszliśmy do porozumienia, ale negocjowałem jeszcze z nim cenę, bo nie miałem tyle gotówki a czekało mnie sporo wydatków. Ostatecznie sąsiad zgodził mi się rozłożyć płatność za przyczepę na dwie raty co mnie satysfakcjonowało. Przyczepę dostałem od razu i mogłem zająć się zaległymi pracami. Oczywiście wydelegowałem do nich syna, który musiał się wszystkiego uczyć. Miał do tego smykałkę i wiedziałem, że będzie mnie godnie zastępował. Przyczepa od sąsiada była w doskonałej jakości i wyglądała jak nowa. Udało mi się dobić niezły interes z tym zakupem.

Po pięciu latach i ja przeszedłem na emeryturę a syn już całkowicie zajmował się gospodarstwem. Doskonale go przygotowałem i nie potrzebował żadnej pomocy. Cieszyło mnie, że był taki bystry, bo wiedziałem, że w życiu zawsze będzie sobie doskonale radził.

Close Menu